Wiersze miłosne, wierszyki, poezja z szuflady >> Strona w trakcie budowy.

Parę słów o autorze...
Kontakt
Księga gości
DO ROKU 2004'
=> Anepigraf
=> Bezcelne Marzenia...
=> Chwile...
=> Coś mi się stało...
=> Dla Nieznajomej...
=> Dla Słoneczka
=> Dla Wierszy
=> Długie rozstanie...
=> Dwoje Dla Siebie.
=> For Justine..
=> Gwiazda...
=> Kocham Cię...
=> Liczby.
=> Mała wskazówka.
=> Marzenie...
=> Moje Wyznanie.
=> Muza I Swojak.
=> Najpiękniejszy Z Aniołów...
=> Niepewność...
=> Noc.
=> O Mej Dziewczynie...
=> O Mnie, O Niej, O Nas...
=> Ona Odeszła...
=> Opowieść O Niej...
=> Patrzę na Ciebie...
=> Piękna Dziewczyna...
=> Rany Erosa...
=> Retoryka.
=> Rozmowa Z ...
=> Równanie Doskonałe
=> Słońce Moje.
=> Smutne Serce
=> Strach To Bandyta...
=> Tęsknota
=> Tęsknota Miłości...
=> Twoja Myśl O Mnie...
=> Uroki Miłości...
=> Wątpliwość...
=> Miłość Wbrew Woli
=> WIARA
=> Wiersz pierwszy - MYŚLI
=> WOJSKO WYGRANYCH!!!
Liczba wejść na tę stronę...
Wasze Komentarze

 

O mnie, o niej, o nas
Ewelince z Żurawiczek...
Mam mętlik w głowie, mam w głowie pustkę,
Nie wiem co robić, nie wiem czy usnę…
Nie wiem, co zrobić, czy dać za wygraną
I przestać walczyć o ukochaną?
 
Ja ją tak kocham, ja jej tak pragnę!
Cóż bym nie zrobił i tak upadnę…
Upadnę na zawsze, się nie pozbieram!
Ból w moim sercu wciąż mi doskwiera…
 
Marzę o pięknej, o pięknej wciąż myślę,
Nie ma sposobu, by o niej nie myśleć!!
Myślę wciąż o niej w domu i w szkole,
Porwała me serce w swoją niewolę!!
 
Marzę na jawie, marzę i we śnie…
Marzę, by Ona dostrzegła mnie wreszcie,
Dostrzegła mą miłość, którą Ją darzę!!!
Ja będę czekał, ja o niej marzę!!!
 
Porwała też serce, lecz o tym nie wie…
Porwała tak nagle, cicho, dyskretnie!!
I zwiało me serce, nie mogło się oprzeć…
Lecz serce jej mego nie pragnie dostrzec!!
 
Wątpię, bym kiedyś szczęścia mógł zaznać…
Czy piękna dziewczyna zechce mnie uznać??
Choć bardzo się staram i walczę zażarcie,
Ona mi mówi: „Idź stąd palancie!!!”.
 
Nie będę szczęśliwy, bo serce me uschnie.
Zaśnie tuż przy niej, w rozpaczy uśnie…
Zaśnie zbłąkane, zaśnie olane,
Pójdzie na stratę uschłe, niechciane…
 
Kochałem poważnie tylko dwa razy,
Za każdym z tych razów zaznałem urazy.
Uraz głęboki, bardzo bolesny…
Jestem przeklęty, bo jestem nieszczęsny!!
 
Nie wierzę już w miłość, nie wierzę i w szczęście!!
Jestem stracony, mam życie przeklęte!
Przeklęty jest los mój, gdyż kochać już nie chcę!!
Me życie jest klątwą Amora dotknięte…
 
Czym jest ma męka, czy ma coś znaczyć??
Nie chcę już tego więcej doświadczyć!!
Wolę nie kochać, święty mieć spokój,
Nie marzyć o byciu tuż przy jej boku!
 
To zbyt męczące, to zbyt bolesne!
Przez to umieram zbyt szybko, zbyt wcześnie…
Umieram przez miłość, umieram zmęczony…
Nie chcę już kochać, bo jestem stracony!!
 
Choć kochać jej nie chcę, to kochać ją muszę!
Serce me oddam tej jednej dziewusze.
Choć piszę już bzdury i piszę już sprzecznie,
Kochając ją bardzo, umieram za wcześnie…
 
Nie mogę przestać, wciąż o niej myślę!
Jestem przegrany, nic nie wymyślę!
Tak chciałbym wygrać, lecz wygrać nie mogę…
Życie me nędzne zmienia się w trwogę.
 
Nie mam już życia, nie mam w nim celu!
Czy mi pomożesz mój przyjacielu?
Nic już nie zrobisz, nic nie poradzisz!
Wątpię byś mogła w czymś mi zaradzić…
 
Nic nie pomoże, nic mnie nie wskrzesi!!!
Serce z mą duszą w zaświaty poleci!
Polecą zwątpione, polecą zmęczone,
Polecą uschłe, polecą stracone!!
 
 
Lecz nie zapomnę nigdy, ni tutaj, niebie
Jak bardzo me serce polubiło Ciebie!
Pomogłaś mi bardzo, pomogłaś mi wytrwać,
Gdy chciałem się poddać i chciałem już przegrać.
 
Jesteś przemiła, przesympatyczna.
Wyciągałaś mnie z klęski, choć była krytyczna.
Dziękuję dziś Tobie za cała Twą pomoc,
Że będziesz myślami tuż przy mnie w ta noc.
 
Za to, że piszesz, za to, że radzisz,
Za to, że lubisz i że nie zdradzisz,
Za to, że myślisz i że pamiętasz
Dziękuję dziś Tobie – jesteś mi święta!
 
Jesteś osobą bardzo mi cenną,
Myślę o Tobie w nockę bezsenną.
Myślę, gdy smutno, gdy mi samotnie,
Gdy słońce na niebie i burza za oknem.
 
Gdy ptaki śpiewają, gdy księżyc już wstaje,
Gdy muza w mym radiu bez przerwy nadaje,
Gdy siadam za biurkiem i lekcje odrabiam,
Gdy w szkole na przerwie śniadanie zajadam.
 
Jesteś mi bliska, bliższa niż siostra…
Pewnie Cię nudzi ta moja piosnka…
Kończę powoli, kończę wiec, zatem.
Wiedz, że dla Ciebie mogę być bratem!
 
Będę Twym bratem, będę na wieki,
Nawet gdy we śnie się zamkną powieki.
Gdy razem zaśniemy, osobno we dwoje
Będę pamiętał święte imię Twoje!!
 
Będę pamiętał, będę na wieki,
Że choć nas dzielił świat daleki,
To zawsze tak razem, zawsze tak stale
Coś nas łączyło tak niebywale.
 
„To” połączyło, sprawia, że chcemy
być blisko siebie jak tylko możemy.
Sprawia, że życie, choć czasem ciężkie,
Staje się piękne i cudowniejsze!!
 
Pora już kończyć wiersz ten mieszany,
Co to dla innych jest zakazany!
Pora się żegnać, wyżec – „na razie”.
Pamiętaj też o mnie, nawet na gazie.
 
Luty – kwiecień 2003 r.

Łącznie stronę odwiedziło już osób 8382 odwiedzający


=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=